Iwona Smyk (iwonqa)

Pochodzi z Polkowic, ale - jak sama twierdzi - bardziej czuje się Krakowianką niż mieszkanką swojego miasta. Z tańcem związała się będąc na studiach, swoje pierwsze kroki na parkiecie stawiała pod okiem Krzysztofa Ożoga.

Od maja 2002 zaczęła prowadzić zajęcia taneczne dla studentów w Duszpasterstwie Akademickim "Na Miasteczku". Kilka miesięcy później podjęła pracę z dziećmi w Szkole Tańca "As", a w roku 2004 w Szkole Tańca "Karisma". W latach 2003 - 2004 ukończyła kwalifikacyjny kurs instruktorski ze specjalnością Taniec Towarzyski organizowany przez Stowarzyszenie Sztuki i Edukacji Artystycznej w Krakowie.

Poza nauką tańca zajmuję się również organizacją wyjazdów, obozów sportowych, warsztatów tanecznych oraz różnego rodzaju tanecznych imprez, nie tylko dla "studiujących" na "Wydziale Tańca".

Trenuje w Klubie Tanecznym Politechniki Krakowskiej "Bawinek".

Email: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Telefon: 601 505 328
GG:
6755814

iwonqa



Tomasz Wierzganowski (tomaf)

Z wykształcenia elektrotechnik, czyli tańczący druciarz :-)

W 1991 r. do krośnieńskiego Klubu Tańca Towarzyskiego "Gracja" przyprowadziła go mama, kiedy był w trzeciej klasie podstawówki. Tam szkolony przez pana Andrzeja Orszulaka - świetnego tancerza, obecnie sędziego turniejowego, poznał tajniki sportowego tańca towarzyskiego. Razem z partnerkami, a miał ich w swojej karierze pięć, występował na licznych ogólnopolskich i międzynarodowych turniejach. Do matury tańczył w Krośnie i swoją klubową przygodę w "Gracji" zakończył z klasą taneczną "C".


Z tańcem jednak nie zerwał, bo z tym się nie da zerwać :) i po dostaniu się na wymarzone studia rozpoczął w Krakowie pracę jako instruktor tańca towarzyskiego, najpierw w DA Na Miasteczku, później w innych szkołach.

Przez długie lata wykładał na naszym "Wydziale Tańca", jednocześnie uzupełniając wiedzę o tańcu (teoretyczną i praktyczną) na dwuletnim kwalifikacyjnym kursie instruktorskim.
Współtworzył historię naszej szkoły i zawsze będzie jej częścią :)

Iwonka Cieślik (ivonka)

Lata swojego dzieciństwa spędziłam w Częstochowie. Do dziś z nostalgią wspominam spacery po swoim osiedlu, zabawy na pobliskich działkach i pięknie oświetlone aleje tak charakterystyczne dla mojego rodzinnego miasta, stanowiące deptak prowadzący ku Jasnej Górze.

... nawet trudny trening staje się przyjemnością, a taniec dobrą zabawą...     Turniejowa Rumba :)

Nadszedł jednak taki dzień, w 1997 roku gdy opuściłam moje rodzinne miasto by rozpocząć studia w Krakowie na Uniwersytecie Jagiellońskim na kierunku informatyka. Dlaczego taki kierunek?
Wtedy jeszcze nie za bardzo wiedziałam. Intuicja podpowiadała mi jednak, że będę to lubić :).
W roku 2002 po ukończeniu studiów magisterskich rozpoczęłam studia doktoranckie, które zakończyłam w 2006 uzyskując tytuł doktora nauk informatycznych. Naukowo zajmuję się nową gałęzią algorytymiki, jaką stanowią algorytmy on-line. Dodatkowo prowadząc zajęcia dydaktyczne pomagam studentom I roku zgłębiać tajniki informatyki :).

Pisząc o sobie nie mogę nie wspomnieć wspólnot chrześcijańskich, które wywarły duży wpływ na dzisiejszy kształt mojego życia: - Ruchu Światło-Życie, który pozwolił mi zachwycić się Słowem Bożym - skarbnicą mądrości, pokazał jak z niego czerpać, nauczył pozytywnie patrzeć na życie oraz wybierać to co wartościowe i prawdziwe; - potem Odnowy w Duchu Świętym w Duszpasterstwie Akademickim "Na Miasteczku", przez którą Bóg tchnął we mnie Swojego Ducha Świętego i ożywił, pokazując czym jest "życie w obfitości"; - oraz Wspólnoty Bożego Ojcostwa, swoimi korzeniami wyrastającej z Ruchu Świtało-Życie, w której jestem obecnie, odkrywając dzięki niej Boga jako dobrego, kochającego Ojca i ucząc się być Jego dzieckiem.

A taniec... zawsze kusił mnie swoim pięknem, dynamiką, żywotnością, swobodą w wyrażaniu emocji. I gdy sięgnę pamięcią do wczesnego dzieciństwa i posłucham opowieści mojej mamy zauważam, że już wtedy lubiłam tańczyć i kręcić obroty w rytm muzyki :). Potem jednak, trudno powiedzieć dlaczego, przez lata szkolne żyłam w przeświadczeniu że tańczyć nie umiem i że natura nie obdarzyła mnie umiejętnością ładnego poruszania się. No, ale los lubi płatać figle i na V roku studiów trafiłam na duszpasterski kurs tańca, gdzie pierwszych kroków tanecznych uczył mnie Krzysztof Ożóg. Zachwycona tym, że "tańczyć każdy może" naukę tańca kontynuowałam w jednej z krakowskich szkół tańca, a póżniej w klubie. Następnie po roku "nietańczenia" w maju 2004 roku powróciłam do swego rodzimego duszpasterstwa by "studiować", a następnie "wykładać" na tym nietypowym wydziale, jakim jest Wydział Tańca. Dla mnie, główną jego zaletą jest to, że nie stawia on na sukces, na wynik, na rywalizację, ale na dobrą, pozytywną atmosferę, w której nauka, a czasem nawet trudny trening staje się przyjemnością, a taniec dobra zabawą :). Z tańców towarzyskich najbardziej lubię beztroską, wesołą cha-chę, radosnego quickstepa, jak i lekkiego, wirującego walca wiedeńskiego.

Obecnie trenuję w Klubie Tanecznym Politechniki Krakowskiej "Bawinek". Moim tanecznym partnerem jest Marek Szczęsny.

E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Telefon: 692 507 042
GG: 3607526

Ewa Łukasik (żaba)

Jest absolwentką geoturystyki oraz inżynierii środowiska i często biega po górach, kopalniach i kamieniołomach szukając w gruncie rzeczy ;) W wolnych chwilach łapie się różnego rodzaju kursów i szkoleń. Jak każda żaba lubi kolor zielony i pływanie ;) Dyplomowana masażystka :)! Jej przedtaneczną pasją były balet i biegi. Ewa pomaga studentom naszego Wydziału (oraz wszystkim chętnym spoza niego) zgłębiać te najbardziej zawikłane tajniki tańca - prowadzi nasze wakacyjne obozy taneczne. Trenuje w Klubie Tanecznym Politechniki Krakowskiej "Bawinek".

Marek Szczęsny

Taniec,

To wyzwanie, na które nigdy nie jest za późno,
To harmonia spleciona z chaosem
To skomplikowana prostota ruchów,
To radość z nutką nostalgii,
To ekspresja, która nas samych zaskakuje,

Jest jak miłość, która nie zdradza,
Jak narkotyk, który nie niszczy,
Jak cierpienie, które buduje,
Nasze życie to po prostu taniec.

...to skomplikowana prostota ruchów...

Turniejowa Samba ;)


Z tańcem zetknąłem się na studiach. Na pierwszym roku, kiedy większość myślała o zaliczaniu kolejnych kolokwiów, egzaminów, ja uczyłem się tańczyć.

Z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że nie było to proste zadanie i nie zawsze z ochotą kierowałem swe kroki na zajęcia. Udało mi się jednak skończyć 8-mio stopniowy kurs tańca. Na drugim roku tańczyłem jeszcze dwa miesiące. Po trzech latach przerwy, wróciłem aby uczyć się na kursach tańca organizowanych w DA. Zacząłem wszystko od początku by taniec po prostu pokochać, a jak myślę o tańcu to wciąż kotłują mi się w głowie słowa piosenki Leonardo Cohena "Dance me to the end of love".

Marek trenuje w Klubie Tanecznym Politechniki Krakowskiej "Bawinek" w parze z Iwoną Cieślik.

Email: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Telefon: 604 502 691
Nr GG: 1474299

Andrzej Galiński

Andrzej

Krakus z urodzenia, wychowania, zasiedzenia i zamiłowania. ;)
Tańczę (taniec towarzyski) od ubiegłego tysiąclecia, zanim zacząłem prowadzić zajęcia miałem okazję potańczyć trochę na turniejach.
Od 2007 roku jestem instruktorem tańca sportowego.

W wolnych chwilach studiuję biotechnologię i informatykę stosowaną. :P

Do zobaczenia na zajęciach!

Kontakt mailowy: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Ewa Dziedziniewicz (Zaina)

Właściwie sama nie wiem kim i jaka byłam, wtedy gdy jeszcze nie tańczyłam. Gdy ktoś pyta mnie, jak rozpoczęła się moja przygoda z tańcem orientalnym, uśmiecham się i odpowiadam: ciało samo dało znać, że chce tańczyć ... Bo jak inaczej można nazwać fakt, że mój brzuch potrafi robić coś, co dla innych jest czarną magią. Przyjaciółka podrzuciła mi pomysł, żeby z taką umiejętnością zapisać się na taniec brzucha i tak się to wszystko zaczęło.

Na początku było to dla mnie wyłącznie zabawą, jednak gdy zaczęło pochłaniać nie tylko moje ciało, ale przede wszystkim umysł, stwierdziłam, że trzeba się tym głębiej zainteresować ... Nie da się opisać, co dzięki temu zyskałam. Taniec pociągnął za sobą również zafascynowanie całą kulturą orientu.

Dość szybko dane było mi występować. Obecnie mam za sobą sporo pokazów zarówno w kraju jak i za granicą. Nagrodą za pracę było zdobycie na Mistrzostwach Polski IDO Belly Dance 2007 - III miejsca. Reprezentowałam  również Polskę na Mistrzostwach Europy w Mińsku, gdzie miałam przyjemność startowania z tancerkami europejskiej i światowej sławy.

Wciąż się szkolę, gdyż mnogość rodzajów tańca brzucha pociąga za sobą potrzebę doskonalenia się w poszczególnych technikach.

Co uwielbiam w Raks Sharki?
Najbardziej chyba to, że można go tańczyć przez całe życie. Ogromny wpływ na niego ma nie tylko doświadczenie sceniczne, ale i życiowe ... a to, jak wiemy, zdobywa się z wiekiem ...

E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Telefon: 509 893 677

Ewa Szubstarska

Tancerka, choreografka, instruktorka tańca współczesnego, improwizacji, kontakt-improwizacji. Jest tancerką Eksperymentalnego Studio Tańca w Krakowie. Szkoliła się na wielu warsztatach tańca współczesnego, afro, butoh, continuum movement, Skinner Release, Feldenkreis. Przede wszystkim jednak poświęciła się improwizacji oraz kontakt-improwizacji, której uczyła się od m.in R.Chunga, D. Kaperta, M. Kozanka, E. Muller, E.Gal, S.Batts, T.Avni. Uczestniczyła w wielu festiwalach kontakt-improwizacji w kraju i zagranicą (Niemcy, Izrael, Rosja). W pracy korzysta z poznanych technik, ze świadomości ciała, improwizacji, BMC, analizy ruchu Labana, Dance Movement Therapy. Uczestniczyła w wielu projektach artystycznych i społecznych w kraju i zagranicą m.in.: Ocean Cite, Outsider, Płaczące Krzesła, JapOniOna, "without lennon", "wózek Warhola".

Magdalena Stępień


Taniec to zdecydowanie „jej świat”. Świat, który sama sobie tworzy i w którym może być kim zechce nie przestając być sobą.
Wszystko zaczęło się od tańca towarzyskiego. Dopiero po kilku latach zamieniła taniec towarzyski na nowoczesny. Teraz zajmuje się takimi stylami jak: hip-hop, jazz, modern jazz, disco dance. Na co dzień tańczy w grupie „Adrenalina” pod trenerskim okiem Natalii Radziszewskiej. W 2009 roku zdobyła trzecie miejsce w ogólnopolskim turnieju  Bełchatów Power Dance w kategorii street dance. Swoje umiejętności szlifuje u polskich i zagranicznych instruktorów (m.in. Allan Lemaja, Hana Kovalancikova, Grzegorz Pańtak, Bogusława Szczepanik-Zasada,  Zbigniew Zasada, Zbigniew Zasada jr.,).

Patrycja i Tadek

Patrycja i Tadek Połączyło ich Tango Argentyńskie. Tańczą wspólnie od 2007 roku, kiedy to poznali się na jednej z Krakowskich milong. Szybko okazało się, iż oprócz tańca łączy ich coś więcej, od 2008 roku stali się także parą małżeńską. Nadal jednak pozostali wierni swej pasji, która zajmuje ważne miejsce w ich życiu.
Tanga uczyli się u Pauliny Policzkiewicz-Woźniak i Janka Woźniaka z Warszawy, Luis Bianchi Daniela Pucci, (Argentyna) Thierry le Cocq, Marcelo Varela i Analia Vega (Argentyna), Bogusława Dygasiewicza (Kanada), Roxany Suárez i Sebastiána Achával (Argentyna), Fernando Guidi (Argentyna) 
i Ines Moussavi z Berlina. Mają za sobą także naukę u najlepszych nauczycieli tanga w Buenos Aires (2009).

Piotr Wawrzeń (Miudinho)

Moja przygoda z capoeira zaczęła się w listopadzie roku 2000. Jestem uczestnikiem obozów, warsztatów oraz “zlotów” zarówno w kraju jak i zagranicą.

Trenuję w Grupo de Capoeira Camangula (niegdyś Artes das Gerais) pod przewodnictwem Mestre Nem. Według gradacji naszej grupy posiadam cordao laranja (pomarańczowy sznur). Od maja 2008 prowadzę zajęcia na Wydziale Tańca. Styl, który praktykujemy to w głownej mierze Capoeira Regional.
Nauka latania ;)
A na koniec ciekawostka dla dociekliwych ;)
Nasz trener nazywany jest "Miudinho"
co znaczy nic innego, jak tylko: "mały, malutki", ale niech nikogo nie zwiedzie jego postura i uroczy uśmiech.
W tym niepozornym ciele drzemie prawdziwy wojownik, życzymy szczęścia temu, kto spróbuje go "obudzić" ;)

E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Telefon: 504 279 962
GG: 1096153

Iwonka Cieślik (ivonka)

Lata swojego dzieciństwa spędziłam w Częstochowie. Do dziś z nostalgią wspominam spacery po swoim osiedlu, zabawy na pobliskich działkach i pięknie oświetlone aleje tak charakterystyczne dla mojego rodzinnego miasta, stanowiące deptak prowadzący ku Jasnej Górze.

... nawet trudny trening staje się przyjemnością, a taniec dobrą zabawą...

Nadszedł jednak taki dzień, w 1997 roku gdy opuściłam moje rodzinne miasto by rozpocząć studia w Krakowie na Uniwersytecie Jagiellońskim na kierunku informatyka. Dlaczego taki kierunek?
Wtedy jeszcze nie za bardzo wiedziałam. Intuicja podpowiadała mi jednak, że będę to lubić :).
W roku 2002 po ukończeniu studiów magisterskich rozpoczęłam studia doktoranckie, które zakończyłam w 2006 uzyskując tytuł doktora nauk informatycznych. Naukowo zajmuję się nową gałęzią algorytymiki, jaką stanowią algorytmy on-line. Dodatkowo prowadząc zajęcia dydaktyczne pomagam studentom I roku zgłębiać tajniki informatyki :).

Pisząc o sobie nie mogę nie wspomnieć wspólnot chrześcijańskich, które wywarły duży wpływ na dzisiejszy kształt mojego życia: - Ruchu Światło-Życie, który pozwolił mi zachwycić się Słowem Bożym - skarbnicą mądrości, pokazał jak z niego czerpać, nauczył pozytywnie patrzeć na życie oraz wybierać to co wartościowe i prawdziwe; - potem Odnowy w Duchu Świętym w Duszpasterstwie Akademickim "Na Miasteczku", przez którą Bóg tchnął we mnie Swojego Ducha Świętego i ożywił, pokazując czym jest "życie w obfitości"; - oraz Wspólnoty Bożego Ojcostwa, swoimi korzeniami wyrastającej z Ruchu Świtało-Życie, w której jestem obecnie, odkrywając dzięki niej Boga jako dobrego, kochającego Ojca i ucząc się być Jego dzieckiem. Turniejowa Rumba :)

A taniec... zawsze kusił mnie swoim pięknem, dynamiką, żywotnością, swobodą w wyrażaniu emocji. I gdy sięgnę pamięcią do wczesnego dzieciństwa i posłucham opowieści mojej mamy zauważam, że już wtedy lubiłam tańczyć i kręcić obroty w rytm muzyki :). Potem jednak, trudno powiedzieć dlaczego, przez lata szkolne żyłam w przeświadczeniu że tańczyć nie umiem i że natura nie obdarzyła mnie umiejętnością ładnego poruszania się. No, ale los lubi płatać figle i na V roku studiów trafiłam na duszpasterski kurs tańca, gdzie pierwszych kroków tanecznych uczył mnie Krzysztof Ożóg. Zachwycona tym, że "tańczyć każdy może" naukę tańca kontynuowałam w jednej z krakowskich szkół tańca, a póżniej w klubie. Następnie po roku "nietańczenia" w maju 2004 roku powróciłam do swego rodzimego duszpasterstwa by "studiować", a następnie "wykładać" na tym nietypowym wydziale, jakim jest Wydział Tańca. Dla mnie, główną jego zaletą jest to, że nie stawia on na sukces, na wynik, na rywalizację, ale na dobrą, pozytywną atmosferę, w której nauka, a czasem nawet trudny trening staje się przyjemnością, a taniec dobra zabawą :). Z tańców towarzyskich najbardziej lubię beztroską, wesołą cha-chę, radosnego quickstepa, jak i lekkiego, wirującego walca wiedeńskiego.

Obecnie trenuję w Klubie Tanecznym Politechniki Krakowskiej "Bawinek". Moim tanecznym partnerem jest Marek Szczęsny.

E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Telefon: 692 507 042
GG: 3607526